Ochrona wizyjna – pełna informacja i gwarancja efektu

Blog SGU

Pracuj więcej niż Ci płacą… chyba, że jest poniedziałek

Spora część przedsiębiorców w domyśle zakłada, że pokolenie Z jest leniwe, ogólnie nic im się nie chce i skupiają się tylko na tym, żeby wyciągnąć jak najwięcej po najmniejszej linii oporu.  

Z roku na rok coraz bardziej przeraża myśl, że za 5 lat młodzi ludzie będą stanowić ¾ rynku pracy, prawda?  Czy naprawdę młodym się nie chce pracować? Trochę tak, trochę nie – pamiętaj, że każdy kij ma dwa końce i zawsze prawda leży gdzieś po środku. Kult pracoholizmu, który zapoczątkowało i kurczowo próbuje utrzymać nasze pokolenie nie jest tutaj zupełnie bez winy.

Spis treści
1. Generalizacja pokoleń

Internet ciągle obiegają nowe trendy. Jedne szkodliwe, inne mniej – ciężko nadążyć. Często ludzie w okolicach 30stki już przestają ogarniać co dzieje się online.

Dużo młodych ludzi zrażonych faktem, że ich matki, babcie, ciotki, ojcowie etc. Zniszczyli sobie zdrowie przez kult pracoholizmu, który wynikał z konieczności przetrwania dzisiaj szuka na wszelkie możliwe sposoby rozwiązań jak sobie ułatwić by nie podzielić ich losu. Nie wszystkie te rozwiązania idą w dobrą stronę, ale rozumiem zamysł. Kto z nas nie przeżył w życiu momentu, gdzie „przepracował” istotny fragment swojego życia niech pierwszy rzuci kamieniem. Warto zauważyć, że różnice indywidualne są znacznie ważniejsze niż różnice pokoleniowe, a ogólna ocena lenistwa nie uwzględnia różnorodności umiejętności, ambicji i zaangażowania w pracę czy życie. Wszystkie pokolenia obejmują zarówno osoby bardzo pracowite, jak i takie, które mogą być bardziej skłonne do lenistwa, ale ogólna ocena nie jest ani trafna ani sprawiedliwa.

2. Lazy girl job

Lazy girl job to jeden z trendów internetowych niejako ustanawiających „nowe” podejście do pracy.

Z definicji to innowacyjne podejście do świata zawodowego, które wykorzystuje inteligentne narzędzia i nowoczesne technologie, aby zminimalizować nakład czasu i wysiłku. Dzięki strategiom optymalizacji czasu oraz automatyzacji procesów, lazy girl job umożliwia skoncentrowanie się na kluczowych zadaniach, eliminując jednocześnie zbędny stres i nadmierne obciążenia.”

I tu znowu wchodzi do akcji magia ludzkiego umysłu i zdolności interpretacji. Należy grubą kreską oddzielić mądre podejście i optymalizację procesów od przychodzenia do pracy celem „pospędzania czasu”. Zatrważająco duża liczba osób urodzonych po 2000 roku (statystycznie niestety w większości kobiet) są najzwyczajniej w świecie leniwe. Nie angażują się za bardzo ani w życie ani w pracę. Niechętnie się ruszają, nie dbają o swoje szeroko pojęte zdrowie, a cały bałagan w życiu ukrywają pod makijażem. Nie czytają książek, nie inwestują w siebie, a w pracy wysłanie maila daje im poczucie załatwionej sprawy. A to wszystko dzieje się pod osłoną wyższej filozofii jaką obecnie jest wśród młodych „lazy girl job”.

3. Quiet quitting

W 2022 roku Zaid Khan – 24 letni nowojorczyk zamieścił na TikToku film, w którym przedstawił własną interpretację popularnego już terminu „quiet quitting” .

Według młodego tiktokera to pojęcie nie musi oznaczać od razu chęci całkowitego porzucenia pracy. Z jego definicji to po prostu „rezygnacja z idei robienia w pracy więcej niż jest to wymagane. Według tej koncepcji nadal wypełniasz swoje obowiązki, ale odrzucasz wpisywanie się w kulturę harówki, która mówi, że twoja praca to twoje życie”

Filozofia doskonale różna od tej, którą omawialiśmy w poprzednim artykule. Prawda? 😊

Z jednej strony można zdroworozsądkowo zgodzić się z racjami głoszonymi przez młode pokolenie. Z drugiej jak tym zarządzać i walczyć z brakiem poczucia odpowiedzialności? Pytanie przez które HR-owcy nie śpią po nocach 😊

Naprawdę są na tym świecie młodzi, ambitni ludzie, którym chce się pracować. Tylko im się chce trochę inaczej niż Tobie, a Ty zamiast iść z prądem ciągle uparcie próbujesz z nim walczyć. My jesteśmy przyzwyczajeni do harówki. W naszych czasach było to konieczne, żeby przeżyć. Tylko czy nie po to wtedy tak ciężko pracowaliśmy, żeby dzisiaj młodym było lepiej?

My mając 20 lat odhaczaliśmy etapy życia trochę jak checklistę. Praca ze środku do celu szybko stawała się samym w sobie celem. Bo zawsze było ciężko, zawsze były podwyżki i od zarania dziejów zdarzały się etapy nieudolności rządów. Tak zwane być albo nie być. Dzisiaj młodzi ludzie potrzebują poczucia, że wykonywana przez nich praca ma sens. Tym ambitnym młodym nie rzadko do przysłowiowego szczęścia potrzebne są jedynie realne oczekiwania…

4. Bare minimum Monday

Kolejny trend – “Bare Minimum Monday” ma pewien sens w kontekście psychologii. Poniedziałki często są postrzegane jako dzień, w którym wiele osób zaczyna tydzień roboczy po relaksującym weekendzie. Po dniu wolnym niektórzy mogą odczuwać pewne opory, zmęczenie lub potrzebę stopniowego wejścia w tryb pełnej produktywności.

Ideą “Bare Minimum Monday” jest skupienie się na najważniejszych i najbardziej pilnych zadaniach, aby łagodniej przejść z atmosfery weekendu do aktywnego trybu pracy. To podejście może pomóc w złagodzeniu stresu i presji związanej z początkiem tygodnia roboczego, pozwalając jednocześnie na skuteczne rozpoczęcie pracy.

„Może pomóc” – właśnie 😊

Może, chyba, że pod osłoną tej filozofii prowadzisz swój kalendarz tak, że jedynym roboczym dniem w tygodniu jest środa. Bo w poniedziałek „bare minimum”, we wtorek robisz listę zaległości, w środę wykonujesz zadania, czwartek to w zasadzie taki mały piątek. No a w piątek to przecież wstyd pracować, w zasadzie jest już weekend.

Autorka trendu Marisa Jo Mayes, zrażona wieloletnią pracą w korporacji ustanowiła „lekarstwo” w postaci zajmowania się w poniedziałki absolutnym minimum. Bez znaczenia, czy w szufladzie leżą jeszcze niedokończone projekty z „małego piątku” 😊

Sama w sobie filozofia ma pewne zalety, pod warunkiem, że nie wdrażasz się w nowy tydzień przez cały tydzień.

Potencjalna ocena szkodliwości internetowych trendów na nasze życie może być subiektywna.

Mam nadzieję, że dostatecznie uargumentowałem fakt, że wszystko zależy od interpretacji. Jeżeli ktoś ma po prostu wypaczone podejście i urodził się „lazy” przykro mi to stwierdzić, ale jest bardzo mała szansa, że da się go jeszcze naprawić. Jako dorośli (dojrzali) ludzie tego świata jesteśmy autorami współczesności. Może czas najwyższy przestać walczyć z prądem i wyjść z inicjatywą budowania szczerych, otwartych relacji w życiu i w biznesie. Mam nieodparte przeczucie, że na dobry początek to wystarczy.

Najnowsze wpisy

Optimus Elona Muska i GPT: Nowi Bogowie czy partnerzy w pracy?

Pracuj więcej niż Ci za to płacą…

Zamiana PFRON’a na drona

Wypadek – sekundy na decyzję

Prewencja czy życie?

Zostaw nam swój numer telefonu.

Oddzwonimy w ciągu 5 minut.

Dziękujemy.

Wkrótce się z Państwem skontaktujemy.