Aktualności

Czy da się zapobiec niebezpiecznym sytuacjom dzięki odpowiedniej ochronie? Czyli… historia “o krok od tragedii” jednego z pracowników budowy

Jest ciepły letni dzień, słońce praży od samego rana, na placu budowy praca idzie swoim normalnym rytmem. Nagle kierownictwo dostaje telefon, że jeden z pracowników spadł z wysokości ok. 3 m. Na miejsce zdarzenia w ciągu kilku minut przybyli kierownicy i służby BHP. 

Ale co się stało?

Przy jednym z torów kolejowych pracownicy prowadzili rozbiórkę peronu, głównie prace ziemne i brukarskie. W pewnym momencie przyszła kolej na rozbiórkę małej stalowej wiaty peronowej. Pracownicy, aby zdemontować szklany dach wiaty potrzebowali rusztowania, jednak nie zabrali go tego dnia na budowę z bazy. Postanowili improwizować. Ułożyli stos za palet, z których prowadzili demontaż. Po wypadku niezwłocznie wezwano pogotowie i udzielono pomocy poszkodowanemu, który leżał na piasku twarzą do dołu i uskarżał się na okropny ból w plecach. Całe szczęście że kilka godzin wcześniej rozebrano betonowe płytki wokół wiaty. Pracownik został zabrany do szpitala, przystąpiono do ustalania przyczyn wypadku. 

Dlaczego w ogóle doszło do wypadku? Ustalanie faktów – nagły zwrot akcji. 

Przeprowadzono rozmowy ze świadkami. Pracownik ponoć wszedł na dach i z tego poziomu odkręcał mocowanie tafli szkła na której siedział. Oficjalne złożenie zeznań z przebiegu wypadku ustalono na kolejny dzień. Jeden z Kierowników Robót wpadł na pomysł sprawdzenia monitoringu. Obejrzano nagrania, na których w jednej z kamer w oddali widać “lecącego pracownika” i coś jeszcze …koparkę, której nie powinno tam być. Następnego dnia świadkowie wypadku zebrali się w sali narad. Zapytani o przebieg zdarzenia wspólnie potwierdzili kilkukrotnie wersję z dnia poprzedniego – pracownik wszedł na dach i spadł. Kiedy Kierownik Budowy zapytał ich, czy w pobliżu wiaty znajdowała się koparka w momencie wypadku, jeden ze świadków – operator koparki – ze łzami w oczach zapytał “co? macie nagrania?”

Jak było naprawdę?

Stos z palet okazał się za niski, a że ciężko zdemontować coś na czym się stoi, postanowili wspomóc się koparką, poszkodowany pracownik wsiadł do łyżki koparki i został uniesiony na wysokość dachu wiaty. Nagle koparka wykonuje szybki “dziwny” ruch obrotowy i pracownik wypada z łyżki. Jak to możliwe? przecież to doświadczony operator. Okazuje się, że brał w tym udział jeszcze jeden pracownik. Widać na nagraniu jak chwilę przed upadkiem wchodzi do kabiny koparki, ponieważ postanowił zabrać z niej młotek. Przypadkowo nacisnął drążek sterujący, stąd nagły ruch koparki. 

Dozór wizyjny – coś więcej niż ochrona przed kradzieżami

Dozór wizyjny nie musi ograniczać się tylko do zapobiegania kradzieżom z placu budowy, ale także może służyć przestrzeganiu bezpieczeństwa. Dzięki nagraniom z monitoringu, pracodawca uniknął konieczności wypłaty odszkodowania za rzekomy wypadek w pracy, a pracownicy dostali dwie lekcje. Pierwszą, że koparka nie zastąpi rusztowania, a nieprzestrzeganie zasad BHP może skończyć się tragedią. Drugą, że nawet zbiorowe kłamstwo to za mało, żeby uniknąć odpowiedzialności, a świadome prowokowanie niebezpiecznych sytuacji jest nieopłacalne. Samo nagranie jest świetnym materiałem na szkolenie z zakresu BHP 😉

Najnowsze aktualności

Czy wiesz, że Twoja agencja ochrony może nie pokryć powstałych szkód?!

Złudna ochrona na placu budowy – wszystko czego NIE WIESZ.

kradzieże towarów z transportów kolejowych

Uwaga na kradzieże towarów z transportów kolejowych! Jest bezpieczniej, ale czy na pewno?

systemy alarmowe

Skuteczna ochrona placu budowy – systemy alarmowe jej nie gwarantują!

współpraca z sgu

QA: Współpraca z SGU – wszystko, co musisz wiedzieć